Nie każdy wynalazek warto opatentować

Patent stanowi ochronę prawną wynalazku. Pozwala na jego komercjalizację bez ryzyka, że konkurencja wprowadzi go na rynek bez zgody twórcy. Mimo to w Polsce co roku zgłaszanych jest stosunkowo mało wniosków patentowych. Dlaczego rodzimi innowatorzy nie sięgają po patenty?

W marcu ub. roku Europejski Urząd Patentowy przedstawił raport, z którego wynikało, że przez cały 2013 rok polskie przedsiębiorstwa i uczelnie wyższe otrzymały 95 europejskich patentów i zgłosiły 510 wniosków o ochronę patentową. Rezultaty były lepsze niż w 2012 roku, ale dziennikarze „Gazety Wyborczej” zauważyli, że taką samą liczbę nowych wniosków jak Polska przez cały rok, południowokoreański koncern Samsung składa co osiem tygodni.

Ubiegły rok był pod tym względem rekordowy, bo Polska (członek Europejskiej Organizacji Patentowej od ponad dekady) zanotowała największy skok w liczbie udzielonych patentów na tle wszystkich 38 państw należących do EPO (wzrost o 22 proc.). Przełożyło się to jednak na niewiele ponad 700 zgłoszonych wniosków patentowych. Stanowią one jednakże spory progres, ponieważ w 2004 roku była ich zaledwie setka. Uzyskanie patentu europejskiego pozwala zabezpieczyć prawa do wynalazku od razu na terytorium wszystkich państw zrzeszonych w EPO; nie jest wówczas konieczne przeprowadzenie odrębnej procedury patentowej w Polsce.

W naszym kraju przyznawaniem patentów zajmuje się Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. Przepisy, konkretnie zaś te zawarte w ustawie Prawo własności przemysłowej z czerwca 2000 roku z późniejszymi zmianami, definiują patent na wynalazek jako wyłączne prawo do zarobkowego lub zawodowego wykorzystania wynalazku. Patent przyznawany jest przez Urząd Patentowy na wniosek autora wynalazku. Zapewnia on ochronę prawną na terenie Polski przez 20 lat. Przyznanie patentu zależy z jednej strony od złożenia wniosku przez uprawniony do tego podmiot (osoba fizyczna lub prawna) i uiszczenia opłaty za pierwszy okres ochrony, z drugiej zaś – od wyniku badania przeprowadzonego przez UPRP, które ma stwierdzić spełnione warunki, aby patent przyznać.

Co daje patent?

Ujmując kwestię inaczej: patent daje wynalazcy ograniczony w czasie monopol na komercyjne wykorzystanie swojego pomysłu. Może więc np. rozpocząć produkcję i sprzedaż opracowanego przez siebie produktu. Ma również możliwość udzielenia zgody (w postaci licencji) innemu podmiotowi, który zajmie się rynkową eksploatacją wynalazku. W takim przypadku posiadacz patentu czerpie zysk z tytułu opłat licencyjnych, wnoszonych przez licencjobiorcę. Wynalazca może też patent odsprzedać, ale traci wówczas całość praw do swojego pomysłu w zamian za uzyskaną korzyść finansową.

Patent stanowi ochronę praw wynalazcy wobec działań konkurencji, która nie może wytwarzać i oferować na rynku przedmiotu patentu bez zgody twórcy. Działanie takie wiąże się z odpowiedzialnością prawną. Przy czym posiadacz patentu nie może korzystać z ochrony patentowej w nadmierny sposób, czyli uniemożliwiać wykorzystania wynalazku przez inne podmioty, jeśli popyt na opatentowany przedmiot znacząco przekracza podaż, a jego ceny są zbyt wysokie. Bezwarunkowa ochrona patentowa obowiązuje przez pierwsze trzy lata po jej uzyskaniu. Ponadto stosowanie wynalazku m.in. dla celów doświadczalnych lub państwowych również nie narusza ochrony patentowej, podobnie jak wykonanie leku, którego skład odpowiada opatentowanemu medykamentowi, na receptę w aptece. Prawo własności przemysłowej wskazuje jeszcze na szereg innych sytuacji, w których użytkowanie wynalazku nie stanowi naruszenia praw patentowych jego twórcy.

Ochrona patentowa dotyczy wynalazków, ale nie każde nowe rozwiązanie technicznego problemu można za wynalazek uznać. Nawiasem mówiąc, w polskim prawie brak definicji wynalazku jako takiego. Aby można było wynalazek objąć ochroną prawną, musi on posiadać zdolność patentową, czyli być wynalazkiem nowym, cechującym się poziomem wynalazczym oraz nadającym się do wykorzystania w przemyśle. To znaczy, że wynalazek nie może stanowić stanu techniki znanego w chwili jego prezentacji, musi stanowić innowacyjny pomysł, którego specjalista w danej dziedzinie nie jest w stanie wymyślić na podstawie istniejących rozwiązań. Zdolność do przemysłowego wykorzystania oznacza z kolei, że wynalazek można np. wytwarzać na szeroką skalę albo stosować w jakiejkolwiek sferze działalności przemysłowej człowieka.

Prawo własności przemysłowej wylicza też przykłady wytworów ludzkiej pomysłowości, które wynalazkami nie są z mocy prawa, a więc nie można ich opatentować:

  • Odkrycia, teorie naukowe i metody matematyczne
  • Wytwory o charakterze jedynie estetycznym (dzieła sztuki)
  • Plany, zasady i metody dotyczące działalności umysłowej lub gospodarczej oraz gry
  • Wytwory, których niemożliwość wykorzystania można udowodnić w świetle powszechnie obowiązujących zasad nauki
  • Programy komputerowe
  • Przedstawienie informacji

Na uzyskanie patentu nie może też liczyć twórca wynalazku, którego funkcjonowanie zagraża porządkowi publicznemu i dobrym obyczajom.

Patentować warto, ale nie zawsze

Liczba zgłoszonych wniosków i udzielonych europejskich patentów rodzimym podmiotom rośnie, ale wciąż pozostaje na relatywnie niskim poziomie, szczególnie w porównaniu do europejskich partnerów. Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku patentów polskich, bo zgłoszeń do UPRP jest co roku 2-4 tysiące.

Skąd tak mała gotowość polskich firm do zgłaszania patentów, szczególnie europejskich? Z jednej strony wynikać to może z przeświadczenia przedsiębiorstw, że ochrona patentowa uzyskana w Polsce automatycznie rozciąga się na inne państwa, a tak nie jest. Należy też rozważyć możliwość, że podmioty tworzące wynalazki nie mają odpowiedniej wiedzy odnośnie prawa patentowego lub nie składają wniosku do UPRP z premedytacją. Nie każdy wynalazek warto bowiem chronić patentem.

Patent może mieć dla innowacyjnego przedsiębiorstwa olbrzymie znaczenie, to nie ulega wątpliwości. Możliwość prawnego zakazania konkurentom wprowadzenia na rynek chronionego pomysłu sprzyja budowie przewagi konkurencyjnej. Posiadanie patentów poprawia wizerunek przedsiębiorców w oczach potencjalnych inwestorów. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie wszystkie wynalazki powinno się patentować. Procedura patentowa trwa nawet do 4 lat i w tym czasie może zniknąć rynkowe zapotrzebowanie na wynalazek. Przedsiębiorstwo musi ocenić, czy koszty ochrony patentowej nie będą zbyt wysokie w porównaniu do zysków czerpanych z komercjalizacji. Może się bowiem okazać, że wynalazek będzie po prostu niewypałem. Obecnie 480 zł należy zapłacić za pierwsze trzy lata ochrony, rok czwarty to koszt 250 zł, a każdy kolejny jest wzrasta o 50 zł. Trzeba tez mieć na uwadze, że przedsiębiorstwo powinno dysponować odpowiednimi środkami finansowymi, jeśli przyjdzie mu walczyć przed sądem w sytuacji naruszenia ochrony patentowej przez konkurencję. Część przedsiębiorstw wzbraniać się może przed rozpoczęciem procedury patentowej, ponieważ zgłoszenie wynalazku do UPRP wiąże się z jego upublicznieniem, a po zakończeniu ochrony – z wejściem do domeny publicznej. Jeżeli firma chce czerpać zyski ze swojej innowacji dłużej niż 20 lat, wówczas powinna rozważyć, czy nie lepiej chronić pomysł tajemnicą przemysłową. Najlepszym przykładem może być receptura Coca-Coli – tajna od 120 lat. Oczywiście przy wyborze takiego rozwiązania przedsiębiorstwo musi liczyć się z tym, że konkurent może próbować wykraść szczegóły wynalazku itd.

Polskie innowacyjne firmy mogą też nie decydować się na składanie wniosków patentowych ponieważ działają w dziedzinach, w których osiągnięcia nie są klasyfikowane jako wynalazki lub ich innowacje nie wyczerpują warunków pozwalających uznać je za wynalazki.